Przejdź do treści

wielki zal

Przed chwila dowiedzialam sie, ze odszedl jeden z naszych znajomych -maz mojej kolezanki z szkolnych lat.Malo chorowal ,ale smiertelna choroba szybko dala znac o sobie.Wszystko bardzo szybko sie potoczylo.To tak jest to drzewo ktore skrzypi dlugo skrzypi- to wydawalo by sie bardzo zdrowe pada od jednego uderzenia siekiera.Zadne slowa nie potrafia oddac smutku po smierci kogos z najblizszej rodziny.Teraz w maju bedzie rocznica smierci naszego ziecia.Ja ,kiedy spogladam z swego okna na taras na jego ulubiony fotel,czasem mam wrazenie ,ze go tam widze.Szczegolnie wieczorem kiedy odbijaja sie swiatla.Kilka miesiecy pozniej odszedl jego ojciec.Juz byl bardzo chory i nawet nie byl na pogrzebie syna.Ja wiem,ze to jest niestety nie uniknione tak jest ten swiat stworzony,ale tak trudno sie z tym „status quo” pogodzic……….ja jeszcze nie moge sie pogodzic z tym ,ze coraz mniej moich znajomych,przyjaciol,czlonkow rodziny,jest  tu na tym lez padole razem z nami……..cdn Hala

✍️ Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *