Przejdź do treści

Duma i radość

Kilka moich,ostatnich postow napisałam ,będąc /co tu dużo mowić/w nie najlepszej kondycji psychicznej.Spowodowane to było otrzymaniem wiadomości,na temat rokowania mojego schorzenia.Nie jestem ekshibicjonistka,żeby wszystko rozgłaszac całemu światu,ale po reakcjach moich internetowych przyjaciól poczulam się,zobowiazana do udzielenia pewnych wyjaśnień.Ogromnie się wzruszyłam troską i szczerymWaszym moi przyjaciele zaniepokojeniem.Nie spodziewałam się ,tylu milych słow,checi pomocy i zaopiekowania się mną.Jesteście wspaniali.Nigdy Wam tego nie zapomnę.Od dłuzszego czasu choruje na nieoperacyjnego czerniaka.Mam go na twarzy,pod lewym okiem.Nacieka na oko,na zatoki szczekowe.Prawdopodobnie są już ,przerzuty w innych miejscach organizmu.Cała rzecz polega na tym,że ja nie zgadzam się na zadna uporczywą terapię w rodzaju,operacji,naświetlań,chemii i etcetera.Mam wtej chwili prawie 3/4 wieku za sobą i uważam,ze jest to czas wystarczający.Dopóki mój umysł pracuje w miarę sprawnie,pragnę przezyć dany mi jeszcze czas,spokojnie ciesząc się każdym dniem.Mam jeszcze tyle planów i chęci na ich spełnienie,że nikt  i nic mi tego nie odbierze.Zostałam zakwalifikowana,do eksperymentalnego leczenia farmakologicznego przy użyciu nowego leku i na to się zgodziłam.Zobaczymy jak to będzie.Po chwilowym zalamaniu mojej psychiki, jestem uspokojona.Cieszę się,że mogłam Wam moi przyjaciele opisać swoj problem.Jest mi lżej i mam nadzieję,że temat mojej choroby bedę mogła uznać za zamknięty i nie wracać do niego.Jestem,i będzie wszystko dobrze.To , że byliście i jestescie ze mną,bardzo mi pomogło.Pozdrawiam wszystkich serdecznie………Hala cdn………

✍️ Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *