Od kilkunastu dni caly wolny czas jaki mi pozostaje ,po zajęciach już zaplanowanych poświecam czytaniu obszernej księgi wspomnieńJane Fondy pt”Moje życie……..Mam obawy ,czy bardzo młodzi ludzie wiedza kto i zacz ta Jane Fonda.Oczywiście ci ktorzy interesują się filmem napewno zetknęli się ztym nazwiskiem.Ale dla wielu ,jest to tylko jeszcze jedna z amerykańskich aktorek i nic pozatym.Wiem,że teraz kiedy młodzi ludzie bardzo mało czytają,proponowanie takiej lektury w takiej objętości stron jest co najmiej nie na miejscu.Ale wiem,też jedno.Ze jest wielkie grono zwolenników takiego typu literatury.Ze do nich już od bardzo dawna należę i bardzo chcę zarazić tą pasją swoich przyjaciół z internetu.Książka jest napisana bardzo ciekawiei zawiera wiele intresujacych watkow z życia aktorki.Pisana jest szczerze,niczego nie ukrywa .Ukazuje rozne momenty z jej zycia i te dobre wzniosle i te o których sama wolałaby ,całkiem zapomniec.I to jest wartośc dodana tej autobiografii.Każdy widzi świat inaczej,kiedy mu sie przygląda a autor biografii opowiada o sprawach konkretnych jego dotyczących, i miejsca i ludzi razem z którymi żyje.Jest też duzo pięknych zdjęc,bardzo wartościowych.
Zycie nasze dzieli się na kilka okresow:jest dziecinstwo,młodość,pełna dojrzalość i starość.Ja akurat jestem w tymokresie swojego życia idopiero teraz zdalam sobie sprawę z tego w jakim wspaniałym okrsie zycia się znalkazłam.Mam co jesć,w co się ubrać i mimo ,że jestem niepelnosprawna,jakoś sobie radzę.Moj umysł sprawuje się jeszcze dość przyzwoicie.Rodzina jest na swoim i jako tako im sie powodzi.A ja,juz niczego nie muszę.Nie muszę wielu rzeczy ale jeszcze wiele moge.Teraz kiedy internet daje mi poznac wiele ludzi z całego świata ,mój wiek jest dla mnie zrodłem wielu satysfakcji.Nie oszukujmy się, trochę przecież nie wypada na mnie napadać młodym Trollom .Dlatego spotykam w tym internecie samych grzecznych ludzi bez napastliwych komentarzy.A mam cos czego młodzi nie mają dużo wolnego czasu.Niestety nie jestem mobilna i moje zajecia koncentrują sie glownie na czynnosciach wymagajacych siedzenia na tzw,czterech literach.Mogę sobie siedziec na fejsie ile chcę i kiedy chcę iz kim chcę.I wierzcie mi czy nie ale jest to czasem bardzo pasjonujące zajęcie.Podobno wszyscy w internecie chcą byc postrzegani jako lepsi ludzie niż są w zyciu codziennym.I wierzcie mi czy nie ja swoje wady i zalety znam i kropka.Pozdrawiam wszystkich Jeszcze jedno w ub.tygodniu byłam number 1 na Top liscie Onetu w kategorii -życie codzienne .Nigdy tam nie zagladam ale jedna z moich czytelniczek zwrocila mi na to uwagę.Nie będę skromna -było mi miło…..cdn.Hala.