Przejdź do treści

Bramki 5 marca 2019 roku …Przed pól wieku z okładem

Moi kochani…….. Dziś mój szczególny świąteczny dzień. Pół wieku temu ,z malutkim okładem  dnia 5 marca 1966 przyszła na świat moja upragniona córka. Po wielkiej, dla naszej rodziny tragedii jaką była śmierć naszego synka,bardzo pragnęłam mieć drugie dziecko. Miałam jednego syna który miał już 6 lat i był sam. Ja wiedziałam, co to jest być jedynakiem – sama byłam jedynaczką.  Nie chciałam tego dla mego syna. Miał mieć brata .Niestety stało się inaczej.  Kiedy mój pierworodny syn miał 7 lat urodziła się ona .Moja córeczka. Maleńka ważąca zaledwie 2,600 kg. Kilka razy, to moje szczęście otarło się o śmierć. Bardzo dużo  kłopotów, zdrowotnych było jej udziałem  ale, dzięki Bogu wyrosła na piękną kobietę i cały czas ,jest przez nas bardzo kochana. Takie to moje wspomnienie. Kiedy parę dni pózniej wracaliśmy z naszą córeczka z szpitala w Stalowej Woli do Sandomierza zepsuł się gazik którym jechaliśmy, w szczerym polu . Kierowca żołnierz był bezradny i wtedy, mąż wyskoczył na drogę i  usiłował zatrzymać jakiś pojazd, który by nas zabrał. Zatrzymał się piękny Mercedes i okazało się ,że jechał nim obywatel Niemiec który okazał się ogromnie sympatycznym człowiekiem i nadkładając drogi odwiózł nas do Sandomierza do domu. Nie chciał żadnej zapłaty tylko życzył małej dużo szczęścia i nam jej rodzicom. Ten szczęśliwy traf zawsze miałam w myślach  szczególnie ,że dzisiejsza pogoda bardzo mi przypomina tamten dzień. Tez wiało tak sakramencko i było chłodno. Moi kochani ja jestem już w takim wieku ,że żyję głównie wspomnieniami i proszę mi wybaczcie i nie miejcie mi  za złe ,ze wam tak przynudzam.Tak mam……
napisała Halina cdn.Będzie na mnie zła ale co mi tam To jej urodziny.

✍️ Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *