Niktore zdarzenia jakie sie nam w naszym zyciu przydarzaja,sa bardzo czasem trudne do zrozumienia.Czasem bardzo czegos chcemy,zeby sie w naszym zyciu zdarzylo i zdarza sie zupelnie cos odwrotnego,niz to czego bysmy sobie zyczyli.Zglosilam swoj blog na Konkurs lecz niestety sie nie zakwalifikowalam.Nie wiem co robie zle.Moje pisanie jest dla mnie terapia ,ucieczka przed monotonia mojej egzystencji.Rzeczywiscie tematy ktore poruszam nie sa zbyt chwytliwe,popularne.Bo coz ja moge ciekawego ,odkrywczego napisac w mojej sytuacji zyciowej.Co najwyzej moge opisac widok za oknem mego pokoju,w ktorym spedzam 24 godziny przez wszystkie dni miesiaca.Moge napisac,ze sasiadowi pies zjadl kury i co ogladalam ostatnio w tv i ewnt.skomentowac jakies wydarzenie polityczne czy spoleczne.Ale ja i tak bede sobie pisac,czy sie to komu podoba czy nie.Jestem zadowolona bo dzieki tej mojej pisaninie,poznalam wiele bardzo ciekawych ludzi i smialo moge powiedziec,ze juz nie jestem sama.Mysle ze ilosc osob ktore w ciagu pol roku mego pisania odwiedzila moj blog daje mi do myslenia iz choc w skromnej mierze ich zaciekawilam,Takze ilosc komentarzy jak dla mnie jest bardzo duza .Przedewszystkim sa to komentarze mnie wspierajace i zachecajace do dalszego pisania.Przyznaje iz,mam trudnosci z wyborem tematow .Jestem w rodzinie,zyje w niej ale jednoczesnie jestem bardzo samotna.Rozne maja ludzie poglady na podpatrywanie ich zycia.Niektorzy sobie wogole nie zycza ,aby naruszac na wet w malym stopniu ich prywatnosc.Trzeba to uszanowac.Tematow podrozniczych z wiadomych wzgl.nie moge poruszac.Filozoficzne rozwazania o zyciu tez nie sa moja mocna strona.Pozostaje mi tylko troche tematow z zycia,i to co mnie poruszylo czy wzruszylo w tym wlasnie zyciu.Na razie to by bylo na tyle.Musze pomyslec co dalej……………..cdnHala