Temat wywolany przez moderatorow blog onet.plsklonil mnie do zabrania glosu na ten temat.Co jest lepsze ,bycie do konca z rodzina?Czy pobyt w domu opieki .Tak ,ulozylo mi sie zycie ,ze przez 10 lat opiekowalam sie razem z moim mezem moja mama.Na poczatku jeszcze troche chodzila,po kilku latach juz nie mogla.Byla z nami do konca.W grudniu dostala wylewu,przestala mowic,przestala jesc,byla juz calkowicie wycofana.Jednak byla.Miala 95 lat kiedy 13 stycznia odeszla spokojnie w czasie snu.Kiedy po pogrzebie troche doszlam do siebie .Planowalam dluzszy odpoczynek,wyjazd do sanatorium,zajecie sie moim mezem,rodzina w wiekszym stopniu niz,dotychczas.Niestety nie bylo,mi to dane.Uleglam powaznemu wypadkowi,operacje,szpitale,rehabilitacja to byla moja codziennosc.Pozostalam niestety,osoba niepelnosprawna.Teraz ja wymagam calo dobowej opieki.Przeprowadzilam sie do corki.Mamy u niej wspaniale warunki lokalowe.Jednoczesnie zlozylismy dokumenty do domu emeryta wojskowego.Czekamy na miejsce.Jest to jednak bardzo dlugi okres czasu az,zwolni sie miejsce.Dom emeryta wojskowego mial sie rozbudowywac.Mialy byc przygotowywane male kawalerki 2 pokojowe dla malzenstw.Z powodu kryzysu wszystkie plany upadly.Nic w tej sprawie sie nie dzieje.Zdajemy sobie sprawe,ze nasze plany moga byc nierealne.Ale mamy rodzine i chyba razem damy rade.Czasami sa pewne klopoty,niemoznosc porozumienia sie najczesciej w drobnych sprawach.Ale przy naszej wspolnej checi do kompromisu,jakos sie coraz lepiej dogadujemy.Teraz kiedy corka jest sama ,mysle ze i my jestesmy jej potrzebni.Mysle ze wybor czy dom opieki czy pozostanie w domu musi byc swiadomym wyborem.Nie mozna sie kierowac w tej sprawie chwilowymi emocjami.Sa to zby powazne sprawy.Moje wychowanie przebiegalo w domu wielopokoleniowym.Taki, wiec wzorzec wyssalam kolokwialnie mowia z mlekiem matki.Zawsze byla babcia-„oma’ tak na Slasku mowilo sie na babcie i „opa” dziadek.Byly ciotki ,ich dzieci.Nieraz w domu bylo jak w ulu.Roznie bylo ,ale razem sie klocili i godzili.Razem plakali i razem sie cieszyli .Sa niestety sytuacje ,ze dom opieki jest jedyna mozliwoscia egzystencji starego czlowieka.Brak bliskiej rodziny,rodzina patologiczna,lub inne trudnosci w zapewnieniu opieki.Wtedy pozostaje dom opieki.Poniewaz nasze spoleczenstwo gwaltownie sie starzeje ,ludzie zyja dluzej trzeba ,zeby nasze rzady i sejm podjely ten temat.Trzeba wesprzec kazda inicjatywe.Powinny powstac male domy opieki w kazdej gminie.Pomoc nalezy tym ktorzy podjeli by sie takiej inicjatywy.W Niemczech buduje sie wlasnie takie male lokalne domy opieki w ladnych okolicach.Senior zasluguje na takie specjalne potraktowanie.On juz swoje zrobil.Pracowal swoje 30 lat.Wychowal swoje dzieci,nierzadko takze prawnuki i teraz naleza musie dobre warunki egzystencji.Duze domy opieki takie molochy napewno nie spelniaja namiastki domu rodzinnego.Wlasnie takie male,kameralne domy prowadzone przez ludzi uwrazliwionych na drugiego czlowiekamaja w naszym kraju przyszlosc.Mysle ,ze powinien byc stworzony taki specjalny projekt ktory podjal by sie pilotowac ta sprawe i przy pomocy dotacji z Unii rozwijac takie inicjatywy.Oj! cos sie chyba zbytnio rozmarzylam……a moze nie….. cdn.Hala