Przejdź do treści

Potrzeba samotnosci

Wielu z nas traktuje czas spedzony w samotności tak,jakby to byl luksus,a nie tworcza potrzeba.Dlaczego podjęłam ten temat?.Kilka ostatnich dni spędziłam w łózku ,nękana cięzkim przeziebieniem.Przyznam się ,że wyjątkowo zlośliwy wirus bardzo mi dokuczył.Tak,ze śmiem stwierdzić iż,od lat  tak fatalnie się nie czułam.I tylko to ,że mogłam spokojnie w samotnosci oddać sie chorobie przywrociło mi lepsze samopoczucie.Nie wiem ,tak naprawdę ale wydaje mi się,że małe chwile samotności potrzebne są każdemu z nas.Artysta wie,ze musi być sam by tworzyć,pisarz aby popracować tworczo myśleniem,muzyk by komponować.Problemem jest umiejetność wyciszenia się w trakcie swojej aktywnosci.Szukanie samotności-cennego czasu tylko naszego,spędzonego bez rodziny i przyjaciół- może wydawać się nieco samolubne.Ale nie jest.Samotnośc nasza wlasna jest nam bardzo konieczna,abyśmy  się mogli harmonijnie rozwijać.Jest jak sen i pokarm dla naszych ciał.Może się wam wydać nieco kontrowersyjne takie stwierdzenie.Wierzcie mi -wypróbowałam na sobie.Przez kilka lat metodą prób i blędow probowałam znajdowac sobie czas na moje chwile samotnosci.Czasem udawalo mi sie,przeznaczac dla siebie czas  rano kiedy wszyscy domownicy wyszli juz do pracy.Czasem dalo sie spokojnie w samotnosci przemyslec caly dzien,poznym wieczorem kiedy wszyscy juz poszli spac.Dla mnie jednak, najlepszym sposobem na wyciszenie okazał się czas kiedy mogłam wziaśc kąpiel kiedy nikogo nie było w domu.Aromatyczna kapiel w całkowitej ciszy i samotnosci to moj sposob.Wiem,że kazdy z nas ma wiele różnych sposobów na uzyskanie wewnetrznej rownowagi.Ci z nas ktorzy ,nie spedzają regularnie czasu w samotności,aby wypoczac i powrocić do zdrowia,mają duze szanse aby zaczac cierpieć na tzw.”wyniszczajacy syndrom braku samotnosci”.Objawami są narastająca złosć,zmienne nastroje,chroniczne ,zmeczenie,depresja.Przypomina Wam to cos?.Brzmi groznie.Bo to jest grozne.Cierpiący przechodzą każdy dzień jakby zawieszeni w prozni,w irytacji a wieczorem zapadaja w sen ktory nie przynosi im wypoczynku.Najmniejsze niepowodzenie przynosi łzy i słosc.Zaczynają się wtedy choroby fizyczne ,ciagnące sie długo i nękajace nas raz po razie.Musimy sobie pozwolic na czas psychicznego odpoczynku.Niestety dla wielu z nas jest to mozliwe dopiero w czasie choroby.Potrzeba bycia w samotnosci kiedy „nas nie ma” i kiedy nikt od nas nic nie chce jest bardzo duza u wspolczesnie zapedzonych ludzi.Musimy apeluje o to -zaaplikowac sobie kurację „bycia w samotnosci”chociaż na kilka chwil w ciagu dnia,tygodnia.Pomyslec o sobie.Byc dobrym dla siebie.Mysle ,że moje przemyślenia na temat chwil samotności w naszym zyciu,zainspirują nas do  tego dobroczynnego dla naszej psychiki działania.A, wiec odpoczywajmy w samotności………..cdn.Hala.

✍️ Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *