Przejdź do treści

Po kilkunastu dniach milczenia…życie jest nowelą

Bardzo mi było brak ,chwil skupienia ,przed komputerem.Ponieważ trochę spraw się jakoś poukładało ,znowu zasiadłam przed ekranem komputera.Choroba najbliższej mi osoby,przyszła gwałtownie,choć czaila się w zasadzie przez całe nasze malżenskie życie..Całe 56 lat /będzie 10 lipca/.Kiedy wreszcie mój stosunek ,do tych wszystkich trudnych spraw,stanie się na tyle mniej emocjonalny,że bedę mogła spokojnie przeanalizować fakty z naszego życia pod kątem zmian chorobowych zachodzących w naszej psychice w tych minionych latach.Myślę ,że wielu moich przyjaciół nie uzna tego jako niepotrzebny ekshibicjonizm.Dobrze wiem jak nie popularne jest ,opowiadanie o sobie w kontekście swoich lękow fobii,problemów psychicznych.Choroby naszego postrzegania świata zawsze były i sa wrażliwe i osądzane zwykle dość surowo.Ja jednak sprobuje się zmierzyc z tym tematem.Swiat idzie do przodu ,nic nie stoi w miejscu.10lipca moj  pierwszy prawnuk będzie miał pierwszy rok swego życia za sobą ,a ja,56 lat malzenstwa.Jest więc okazja do sporzadzenia pewnego bilansu zyskow i strat.Z tym pragne się zmierzyc w najbliższym czasie.Jest ku temu akurat stosowna chwila.Mam nadzieję,że mi sie to uda.Moich serdecznych przyjaciół z internetu serdecznie pozdrawiam i dziękuje za szczery serdeczny stosunek do mojej osoby.To mi bardzo pomaga w zmaganiu sie z życiem i jego przeciwnościami……….cdn,Hala

✍️ Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *