Bardzo mnie denerwują zmiany na belce .Nie mogę tego zmienić a,wolałabym pisać nieco większymi literami.Nie wiem jak to zrobić?Tak naprawdę to te wszystkie komunikaty w rodzaju:utracono połączenie i takie tam rożne inne odbierają mi chęć do pisania postów.Do bardzo cierpliwych osób raczej nie należę.Zaraz,zaraz a może to jakis Troll dostał zlecenie na testowanie mojej cierpliwosci.Kto to wie?Póki co piszę i kątem oka oglądam te cudowne komunikaty.Dzisiaj jestem w nastroju,że raczej trudno mnie wytrącić z równowagi.Kiedy dzisiaj weszłam na stronę Facebooka,przeżyłam coś radosnego.Pozwolicie ,ze opiszę przyczynę.Mam brata przyrodniego który mieszka w Niemczech.Przez rozne jakieś dziwne do wytłumaczenia sytuacje rodzinne od jakiegoś czasu nasze kontakty uległy wyrażnemu ostudzeniu.Nie bardzo jestem w stanie zrozumiec dlaczego tak jest? i bardzo nad tym boleję.Czyzby jednak mimo wszystko więzy krwi?.Myślę ,ze prawda jest jak zwykle pośrodku.Ale do rzeczy.Zobaczyłam zdjecie z urodzin mego brata,jego malżonke i jego corkę piekna Pati razem z nim.Wygląda super.Połaczyła się w nim uroda mego ojca i jego pięknej matki i wyszedl interesujący meższczyzna.Wzruszyłam się,bo zobaczyłam w nim jednak podobienstwo do mego ojca.Dziękuje Wam za to zdjęcie będzie dla mnie wielka pamiątką >bo ja jednak nie zapomniałam i nie puściłam w nie pamięć tych dobrych chwil ktore razem przeżyliśmy.Bo złe /jeśli takie były/calkowicie wyautowałam ze swojej pamięci.Bardzo pamiętam moment waszego wyjazdu z Polski i 2 tyg.pobyt Joli u nas.I te wszystkie problemy zwiazane z waszym wyjazdem itd. Ale „to se ne vrati” jak mówia nasi sąsiedzi Czesi.I to jest stara prawda ,że im komuś lepiej się powodzi tym szybciej zapomina o swoich korzeniach.Corka mojego brata jest piękną młodą kobieta i ja pewno będę często oglądać w internecie.Ale teraz już moge pochwalic sie całą rodziną.I jest to dla mnie wielka radość,i duma.Lata uciekają i wielkim przywilejem starości jest to ,że można otwarcie wygłaszać swoje poglądy także i na tematy rodzinne.Bo już nie trzeba isc na żadne kompromisy – bo coż mi kto zrobi ?Najwyzej się pogniewa.Mnie już nie obowiązuje koniunkturalizm bo i po co.To co mam mi starczy do konca życia a z soba jak sami wiecie nic,zabrać się nie da.Ciągle pojawia się u gory belki komunikat,że przerwano połączenie ale ja to mam szczerze w nosie.Serdecznie pozdrawiam moich wspaniałych przyjacieli którzy czytaja mojego bloga o rzeczach ważnych i nieważnych.Chwała Wam za cierpliwość…….Hala cdn…..