Dzień dobry .Jest piękny dzień słoneczko cieplutko i jak do tej pory słaby wiatr.Bardzo mnie cieszy taka pogoda, bo wreszcie mogę opuszczać na trochę dłużej swój pokoik.Cieszę się każdym dniem,bo w moim wieku, każdy dzień jest dniem darowanym.Narzekamy na starość a przecież, dożycie starości w jako takiej ,kondycji psychicznej i fizycznej jest wielkim przywilejem.Nie każdemu jest to dane, i dlatego powinniśmy my ,którzy mamy ten przywilej bardzo się z tego cieszyć.To ,że nas dręczy i męczy wiele rożnych dolegliwości jest tylko tzw.” efektem ubocznym ” który nam tylko ubarwia te dni. Zwiększone ponad miarę „przyciąganie ziemskie”, szukanie okularów które tkwią na nosie,wkładanie do lodówki nie tego, co ma tam, swoje miejsce i tysiące drobnych złośliwości które nam się codziennie przytrafiają po prostu, ubarwiają nasze życie w jesieni życia.Wczoraj 7 czerwca wydawnictwo Agora miało premierę swej nowej publikacji „Pierwszej biografii Danuty Szaflarskiej”102 lata jej fascynującego życia,burzliwej i chwilami dramatycznej kariery które przeżyła z naturalna elegancja ,wdziękiem ,poczuciem humoru i niezwykłą pogodą ducha.To była ” nasza Danuśka” jak się popularnie na nią mówiło.Nawet w ostatnie dnie swego życia nie straciła swej radości życia .I kiedy jest mi bardzo żle ,
przypominam sobie tą scenę u pani doktór z jej udziałem Kto nie wie o co chodzi, niech poczyta w jej biografii Szczerze polecam, ja ją już mam .Udanego dobrego dnia moi kochani Napisała Halina cdn.Te kwiaty to dla naszej Danusi aktorki najlepszej z najlepszych. Niech spoczywa w pokoju.