Moi kochani Piękny dzień się zapowiada.Jest cieplutko, słonecznie ,po prostu bajecznie na Bajecznej.Ja nawet dość dobrze, się dzisiaj czuję.Co prawda noc była ciężka .Ale po śniadaniu wypiłam kieliszek nalewki z zielonych orzechów która sobie stała od ub,roku i to chyba dlatego, nabrałam werwy i zapału .Bardzo dzisiaj nas spotkała duża niespodzianka Otóż bliziutko, tuż przy naszym ogrodzeniu stanęła sobie sarna piękna bardzo dorodna i dwoje maluchów koło niej Takie malutkie,jeszcze ale, już dzielnie podążały za matką.Wczoraj sobie myślałam ,że już dawno nie było odwiedzin i chyba telepatycznie przywołałam je do nas .Mąż ją pierwszy zauważył a nasze psy ,już na nie ,wcale nie reagują.One są po prostu bardzo gościnne i wiedzą ,ze to bardzo mile widziani goście. Przychodzą się nam pokazać z pobliskiego Kampinosu. .Postały pod bramą i poleciały dalej.Pewnie się ze mnie śmiejecie ,że jak dziecko się cieszy z zabawki to ja się ciesze jak się coś wokół mnie dzieje..Bo wiecie ,życie się zaczyna i kończy na dzieciństwie.Tak, to jakoś zaplanowali Wczoraj tematem numer jeden było spotkanie pana Prezydenta USA z Prezydentem Korei.Czytałam różne doniesienia o tym spotkaniu i myślę ,że kiedy, ludzie z sobą rozmawiają to nie może być gorzej ,tylko lepiej………… Martwię się przedłużającą się „dziwną wojną” na Ukrainie.To nie może trwać wiecznie.Kiedy kraj jest w stanie wojny to cały kraj winien stanąć do obrony swoich rubieży.A tam to wygląda zupełnie inaczej.Wojują i giną ci co chcą dla pieniędzy, lub ci co musza, – wojskowi a reszta kraju sobie podróżuje po świecie ,bawi w kurortach. Zdecydowanie nie tak, winna wyglądać walka o wolność Ukrainy. Pozdrawiam wszystkich dobrego dnia Wasza Halina cdn.
To tak dla ochłody.